CMHQ Combat Mission Forum
Operacja Watchtower (War in the Pacific) AAR - Wersja do druku

+- CMHQ Combat Mission Forum (http://cmhq.pl)
+-- Dział: Kategoria główna (http://cmhq.pl/dzial-1.html)
+--- Dział: Dyskusja ogólna (http://cmhq.pl/dzial-2.html)
+--- Wątek: Operacja Watchtower (War in the Pacific) AAR (/watek-35.html)



Operacja Watchtower (War in the Pacific) AAR - TheTrooper - 08-02-2016

Wrzucam tak, żeby rozruszać forum. Nigdy nie pisałem zbyt wielu AARów, kiedyś spłodziłem AAR O jeden most za daleko z gry The Operational Art of War, w której udało mi się nawet odmienić bieg historii ale nie mogą go znaleźć, niestety. Znalazłem za to moją opisaną pierwszą i jak na razie ostatnią przygodę z War in the Pacific, gra mnie przerosła ale do niej kiedyś jeszcze wrócę ;Oczko AAR jest z gry z komputerem, nie jest jakiś rozbudowany, to był taki szkielet który zrobiłem na WaWie w "war diaries". przepiszę go po prostu

Operacja Watchtower

I) Sytuacja.


Po zaniechaniu prób desantu morskiego na Port Moresby w maju 1942 roku, Japończycy zaczęli rozbudowywać swoje bazy w Nowej Gwinei(przede wszystkim w Bunie) z zamiarem zajęcia tej niezwykle ważnej bazy drogą lądową poprzez Góry Owena Stanleya. Już z końcem czerwca doszło do pierwszych starć z Australijczykami o szlak Kokoda. 
Port Moresby jest naszą główną bazą w rejonie a jej obrona jest niezbędna dla zapewnienia bezpieczeństwa naszym szlakom komunikacyjnym oraz całego wschodniego wybrzeża Australii. Japończycy muszą zostać powstrzymani za wszelką cenę.
Dodatkowo, jak donosi nasz wywiad, skośni rozpoczęli rozbudowę baz na Guadalcanal(lotnisko Hendersona w Lunga Point oraz port w Tulagi ). Bazy te kiedy zostaną ukończone będą stanowić ogromne zagrożenie dla naszych pozycji w Santa Cruz i Nowych Hebrydach, oraz szlaków komunikacyjnych i zaopatrzeniowych między Australią i Nową Zelandią. Umożliwią też w dalszym czasie kontynuowanie japońskiej ofensywy w kierunki Fidżi i Samoa.
Dowództwo uznało, że to idealny czas do rozpoczęcia kontrofensywy i złapania Japońców z ręką w nocniku  uprzedzając ich ruchy. Operacja otrzymała kryptonim Watchtower. Głównymi jej celem jest Guadalcanal wraz z lotniskiem i portem. Dowództwo liczy na element zaskoczenia jako, że wojska imperialne spodziewają się, że alianci raczej skoncentrują się na obronie Port Moresby i działaniach w Nowej Gwinei po raz kolejny lekceważąc sobie swojego przeciwnika. Srogo za to zapłacą UśmiechOpanowanie lotniska i portu na Guadalcanal umożliwi uzyskanie dominacji nad całymi Wyspami Solomona, oraz dalszą ofensywę w kierunku północnym. Stosując taktykę żabich skoków będzie to najprawdopodobniej Shortland, stanowiące wrota do Nowej Brytanii i Archipelagu Bismarcka, wraz z głównymi celami - Rabul i Kavieng. W ten sposób żółtki powinny wyłapać solidnego prawego sierpowego


II) 6 Sierpnia 1942 - Ostatnie przygotowania.

- SOPAC

Zadanie zdobycia Guadalcanal otrzymała świeżo sformowana 1 Dywizja Marines. Ich głównymi celami będą bazy Lunga (wraz z lotniskiem Hendersona) oraz Tulagi i utrzymanie przyczółków do czasu dostarczenia posiłków, jednostek inżynieryjnych i zaopatrzenia z Nowej Kaledonii. Operacja ta otrzymała absolutny priorytet, dlatego weźmie w niej udział praktycznie cała dostępna w rejonie flota. Liczną eskortę floty inwazyjnej wzmocnią także grupy trzech lotniskowców- Wasp, Saratoga i Enterprise, które zajmą pozycje nieco na południe od Wyspy Stewarda, skąd lotnictwo pokładowe zapewni osłonę desantu. Do Floty inwazyjnej dołączy także pancernik North Carolina, którego potężne 16 i 5 calowe działa będą nieocenioną pomocą dla Marines walczących na plażach. Całą operację ubezpieczać będzie jeszcze lotnictwo operujące z bazy na wyspie Espiritu Santo- patrolowce Catalina oraz średnie bombowce Hudson III. a także ciężkie B17-E Fortess operujące z Nowej Kaledonii. Tak więc jest to solidna siła

[Obrazek: 5989x913613234db95.jpg]
 

-SWPA
W rejonie Nowej Gwinei najważniejsze jest utrzymanie bazy w Port Moresby i jak najszybsze jej wzmocnienie. Dopiero później będzie można myśleć o Japońskiej bazie w Bunie czy też o całkowitym wyparciu skośnych z Nowej Gwinei. Zadanie to spocznie przede wszystkim na I Armii Australijskiej. Niestety, aktualnie w rejonie PM mam jedynie dwie australijskie brygady i jedną w Milne Bay, do tego kilka jednostek inżynieryjnych i obsługi baz. Sprowadzenie posiłków zajmie sporo czasu ze względów politycznych  (mała ilość punktów politycznych). Dlatego trzeba będzie skupić wysiłki na maksymalnym opóźnianiu japońskiej rozbudowy sił w rejonie Buny. To zadanie początkowo spocznie na lotnictwie oraz, z racji całkowitego zaangażowania floty w rejonie Guadalcanal, na okrętach podwodnych, które będą polować na japońskie transporty kierowane do Nowej Gwinei a przede wszystkim do baz w Lae i Bunie. Okręty podwodne będą także patrolować morskie dojście do Portu Moresby, na wypadek, raczej mało prawdopodobnej próby inwazji morskiej. 
Siły lotnicze w Port Moresby tworzą dwie eskadry patrolowych Catalin, dwie eskadry średnich bombowców(Hudson III i Beaufort V) oraz myśliwce Kittyhawk i myśliwsko-bombowe Aircobry.
Zadaniem patrolowców będzie wypatrywanie wrogich okrętów na wschód od PM w rejonie od Archipelagu Bismarcka i Nowej Brytanii do Shortland, gdzie można spodziewać się ruchów przeciwnika, zwłaszcza z baz w Rabul i Kavieng, skąd może chcieć zaopatrywać swoje siły w Nowej Gwinei. Likwidacją okrętów zajmą się Hudsony i Beaufoty.
Bombowce strategiczne będą operować z głównego lotniska w Charters Tower w Australii, skąd będą mogły atakować Bune i Lae. Średnie bombowce zostały przebazowane do Cooktown, aktualnie najbardziej wysuniętej na północ bazie lotniczej w Australii. Niestety Port Moresby w dalszym ciągu pozostaje na granicy ich zasięgu, więc ich wsparcie w tym rejonie będzie minimalne do czasu utworzenia baz w Portland Roads i ewentualnie Coen. Na razie podstawowym ich zadaniem będzie zabezpieczenie akwenu morskiego pomiędzy Australią a Nową Gwineą

[Obrazek: 5990x11757390664db.jpg]
Przygotowania do Operacji Watchtower pochłonęły ogromną część dostępnych zasobów, dlatego już pojawiają się problemy z zaopatrzeniem. Na razie priorytetem będzie Guadalcanal, Port Moresby oraz baza w Espirytu Santo. Przyda się także kilka tankowców- pływających CPNów  aby flota mogła jak najdłużej operować w rejonie Guadalcanal bez konieczności wracania do portów.

Dużym problemem mogą okazać się japońskie łodzie podwodne, dlatego istotne będzie zorganizowanie odpowiednich grup ASW, które zabezpieczą główne szlaki komunikacyjne. W rejonie SOPAC raczej nie będzie z tym problemu, mam ze dwie wolne eskadry Catalin, oraz całkiem sporo niszczycieli. Gorzej wygląda sprawa wschodniego wybrzeża Australii, jednak nie spodziewam się tutaj dużej aktywności jednostek podwodnych.

7-8 Sierpnia 1942

Rankiem 7 Sierpnia flota inwazyjna opuściła porty kierując się na północ ku Guadalcanal. Następnego dnia okręty podeszły już pod wyspy nie napotykając żadnych przeszkód. Wszystko wskazuje na to, że udało się zachować element zaskoczenia. Przyczyniła się do tego między innymi zła pogoda, skutecznie ukrywając nasze okręty przed japońskim lotnictwem.

[Obrazek: 5991x11658515554db.jpg]
Okręty transportujące 1 Dywizję Marines

Jutro, to jest 9 Sierpnia powinien się rozpocząć desant, przy silnym wsparciu lotnictwa i artylerii okrętowej.

Tymczasem doszło do starć z wojskami Japońskimi na szlaku kokoda. Australijska brygada dwukrotnie bohatersko odpierała wrogie natarcia, zadając przeciwnikowi stosunkowo dotkliwe straty. Generał brygady Porter wykazał się niemałym zmysłem taktycznym, doskonale wykorzystując trudny teren i skutecznie niwelując trzykrotną przewagę liczebną przeciwnika. Młody oficer zapowiada się obiecująco, naczelne dowództwo będzie go miało na oku Uśmiech

[Obrazek: 5992x4515121794dba.jpg]

Poza tym spokój. Zwiad oraz obserwatorzy wybrzeża z sieci "Ferdinand" donoszą o sporych ruchach na morzu Bismarcka, oraz dużej koncentracji okrętów w porcie Rabul. Pojawiło się sporo raportów o możliwych łodziach podwodnych w okolicach Nowej Kaledoni, mogących stanowić potencjalne zagrożenie dla naszych linii zaopatrzeniowych, oraz na trasie floty inwazyjnej, jednak raczej nic groźnego. Rejon Nowej Kaledonii jest już patrolowany przez grupy ASW.

Wywiad przechwycił kilka przydatnych informacji. Japońska Południowo-wschodnia Flota prawdopodobnie stacjonuje w Truk, czyli daleko od naszego teatru działań i dotarcie jej w ten rejon zajmie sporo czasu. Druga z ważniejszych informacji dotyczy obecności batalionu Kitao na Guadalcanal. Stacjonuje on na północ od Lunga Point, z dala od lotniska Hendersona. Wszystko wskazuje na to, że żółtki naprawdę nie spodziewają się co zaraz się stanie

9 Sierpnia- Inwazja

W nocy z 8 na 9 Sierpnia rozpoczęła się inwazja w Lunga i Tulagi poprzedzona intensywnym bombardowaniem brzegu między innymi przez krążowniki: Canberra, Australia, Chicago, Hobart, Quincy i Astoria, oraz desantem oddziałów specjalnych.

[Obrazek: 5993x20675343784db.jpg]
Canberra bombardująca japońskie pozycje

Opór okazał się bardziej niż minimalny, na miejscu broniły się jedynie jednostki inżynieryjne oraz personel obsługi baz. Osiągnięto pełne zaskoczenie. Do końca dnia wojska pierwszego zrzutu znalazły się już na plażach. Straty okazały się skromne i głównie spododowane ostrzałem baterii nadbrzeżnych. Około 60 ludzi poległo w Lunga, stracono również 6 dział. Walki o Tulagi okazały się trochę bardziej krwawe pochłaniając życie ponad setki amerykańskich żołnierzy. Zdezorientowani Japończycy nie byli w stanie zaradzić desantom ani zepchnąć Marines z powrotem do morza. Ograniczyli się jedynie do strzału artyleryjskiego naszych przyczółków, ponosząc przy tym jedynie straty w wyniku kontr ostrzału. Tym samym Alianci zaliczają pierwszy udany desant w tej wojnie
Na morzu również spokojnie, japońska flota w żaden sposób nie próbowała przeszkodzić w desancie. Kilka razy jedynie atakowały łodzie podwodne, które szybko zostały pogonione przez niszczyciele. Wieczorem zaobserwowano około dziesięciu niezidentyfikowanych okrętów w okolicach portu Tulagi, jednak wysłana na przechwycenie grupa wraz z pancernikiem North Carolina nie odnalazła przeciwnika, który najwyraźniej nie próbował nawet zaradzić desantom
W Noumea okręty transportowe i tankowce kończą załadunek i wkrótce wyruszą do Guadalcanal i Espirytu Santo. Z Sydney już wyruszyły pierwsze transporty zaopatrzenia i paliwa, które po połączeniu się z dwoma niszczycielami eskorty kontynuują podróż na północ do Port Moresby
W międzyczasie pojawiły się raporty mówiące, że port w Kavieng jest pusty, oraz o okrętach kierujących się na wschód. Możliwe że ich celem jest Buna albo Lae, należy uważnie obserwować ten akwen.

[Obrazek: 5994x15109695324db.jpg]
Marines podczas lądowania w Lugna Point

10-12 Sierpnia

Idąc za ciosem i wykorzystując niemrawą reakcję Japończyków na desanty, Marines natychmiast przystąpili do ataków w Lunga i Tulagi, przy silnym wsparciu artyleryjskim i lotniczym, których efektem było błyskawiczne zajęcie baz i zadanie ogromnych strat przeciwnikowi. Opór przeciwnika po raz kolejny okazał się słaby i nieskoordynowany. W ręce aliantów dostało się lotnisko Hendersona oraz port Tulagi.


[Obrazek: 6005x20967662464db.jpg]

Korzystając ze sprzyjających okoliczności z dostępnych okrętów utworzono specjalną grupę której zadaniem będzie szybkie przeczesanie obszarów na północ do Shortland. Jest nadzieja, że uda się zaskoczyć w portach kilka japońskich okrętów. Z dostępnych raportów wynika, że w samym Shortland powinny się znajdować: niszczyciel Yozuki i transportowce Keizan Maru oraz Asahisan Maru. Operacja może być niebezpieczna, ale może też przynieść wymierne korzyści. Zadanie to powierzono tymczasowo utworzonemu Task Force 2, które tworzą krążowniki: Chicago, Hobart, San Juan w asyście 4 niszczycieli
Wciąż nie udało się przechwycić okrętów znajdujących w okolicach Tulagi ;/ Udało się za to zatopić japońską łódź podwodną, a drugą ciężko uszkodzić. 
Nie wiele dzieje się w rejonie Nowej Gwinei. Fiaskiem zakończył się nalot na transportowiec Sagami Maru na morzu Bismarka. Z kolei żółtki przeprowadzili kolejny beznadziejny atak na szlaku Kokoda

Następnego dnia Task Force 2 dotarł do Shortlands bez problemów, zatapiając po drodze japoński niszczyciel i eskortowiec koło Vella Lavella, jednak sam port w Shortlands okazał się pusty. W pobliżu Tulagi doszło do licznych starć z łodziami podwodnych, dwie udało się zatopić. Prawdopodobnie raporty mówiące o niezidentyfikowanych statkach w Tulagi miały na myśli właśnie te jednostki, od których się aż roi w tym rejonie. 
Krwawe walki(głównie dla japońców) w Tulagi trwały do 12 Sierpnia, kiedy to cała wyspa została ostatecznie oczyszczona. W Lugna Marines zabezpieczają lotnisko i czekają na transporty zaopatrzenia i jednostek inżynieryjnych. Wkrótce ruszy kolejna ofensywa na północ gdzie wycofały się japońskie oddziały. W ciągu najbliższych dni lotnisko hendersona powinna przyjąć pierwsze samoloty.
Tymczasem niepokojące informacje napływają z północy, z Morza Bismarka. Wywiad donosi o coraz silniejszej koncentracji wrogich okrętów w Rabul, oraz o sporych ruchach na morzu w kierunku nowej Gwinei. W obszar ten zostały już skierowane dodatkowe łodzie podwodne. Niepowodzeniem skończył się rajd Beaufortów na japońskie transporty. Tym razem japońskie lotnictwo zareagowało w porę. Siedem doskonałych "Zer"(A6M2 i A6M3) przechwyciło No.100 Sqd zanim osiągną swój cel, niszcząc przy tym kilka Beaufortów. 
Zmusiło do dowództwo do wycofania tej eskadry, celem uzupełnienia strat. Jej miejsca zajęły dwie nowe eskadry Maruderów.
12 Sierpnia lotnictwo pokładowe lotniskowca Enterprise zlokalizowało na wschód od wyspy Munda japońską grupę nawodną składającą się z krążowników Yubari i Chokai oraz niszczyciela Yuzuki- jest to więc zapewne grupa która uciekła z Shortlands. Reakcja była natychmiastowa. Wieczorem jeszcze tego samego dnia zorganizowano rajd w sile 26 Dauntlessów i 14 Avengerów, w wyniku którego zatopiony został niszczyciel, a dwa krążowniki zostały poważnie uszkodzone. Jako, że grupa nie dysponowała odpowiednią obroną przeciw lotniczą stracono zaledwie jednego Dauntlessa.


[Obrazek: 6007x3029464424dc1.jpg]

W rejon ten natychmiast skierowano Task Force 2 oraz pancernik North Carolina.


13-15 Sierpnia. Imperium kontratakuje.

TF 2 wraz z grupą pancernika North Carolina przez krótki czas śledził uciekającą japońską grupę jednak ostatecznie w nocy urwał się wszelki kontakt na radarze. Szukając wroga okręty jednak odpłynęły za daleko od ubezpieczających je lotniskowców. Jak się okazało był to kosztowny błąd.
Japończycy zgromadzili już w bazach Rabul i Buma pokaźne siły lotnicze i 14 Sierpnia rozpoczęli śmiałe rajdy min na okręty stacjonujące koło Guadalcanal, jednak dzięki obecności trzech lotniskowców, ataki te nie przyniosły żadnych szkód a Japończycy stracili kilka torpedowców "Betty". Inaczej wyglądała jednak sytuacja na Morzu Salomona, gdzie TF2 również padło ofiarą jednego z japońskich rajdów. Niestety tutaj okręty nie dysponowały parasolem ochronnym w postaci lotnictwa pokładowego. Późnym wieczorem 13 samolotów torpedowych Betty zaatakowało North Caroline. Załoga pancernika to nie byle jakie żółtodzioby i znają się na swojej robocie, dlatego w wyniku piekielnego ostrzału przeciwlotniczego wszystkie 13 samolotów zostało poważnie uszkodzonych, jednak dwa zdołały się przebić i odpalić torpedy trafiając i poważnie uszkadzając pancernik, który zaczął nabierać wody. 

[Obrazek: 6051x3783737254dca.jpg]
Japońskie torpedowce "Betty" podczas ataku na pancernik North Carolina

Po walce załoga natychmiast przystąpiła do napraw, które jednak okazały się poważniejsze niż się wydawało. Zadecydowana, że pancernik w asyście krążownika przeciwlotniczego San Juan i niszczyciela Selfridge odłączy się od grupy i pośpiesznie ruszy do Port Moresby w celu dokonania wstępnych napraw. Ale na tym nie skończyły się kłopoty, następnego dnia gdy na horyzoncie widać już było Port Moresby, na niebie pojawiły się kolejne samoloty... i jak się okazało nie były to bynajmniej amerykańskie samoloty a japońskie torpedowce, które niezauważone przedarły się przez osłonę PM i drugi raz przepuściły atak na pancernik, ponownie go uszkadzając. Na szczęście i tym razem nie udało się go zatopić a okręt po pełnym napięcia rejsie w końcu dotarł bezpiecznie do portu. Jednak najprawdopodobniej będzie wyłączony z walki na co najmniej kilka miesięcy. Port Moresby nie będzie też najprawdopodobniej dokonać wszystkich napraw, a jedynie te najpilniejsze. Później trzeba będzie przebazować pancernik do jakiegoś większego portu

[Obrazek: 6050x17655909904dc.jpg]
Uszkodzony pancernik

W Bumie japońskie lotnictwo jest coraz silniejsze. Kolejnymi niepowodzeniami zakończyły się ataki bombowców na znajdujące się tam okręty transportowe, przynosząc jedynie straty . Japońskie Zera zdają się górować nad lotnictwem alianckim. Wobec tych niepowodzeń, do Bumy skierowano łodzie podwodne, gdzie jak się zdaje transporty nie mają żadnej ochrony, poza oczywiście lotnictwem. Jednak i to nie przyniosło spodziewanych rezultatów. Jakość amerykańskich torped woła o pomstę do nieba! Tego dnia w atakach wzięły udział 3 łodzie: S-44, S-40 i Grayling. W statki transportowe odpalono łącznie 14 torped z czego tylko dwie z S-40 wybuchły i lekko szkodził okręt Tagyuang Maru! Nie wiem kto autoryzował użycie tak beznadziejnego sprzętu! W efekcie ataku okręty jedynie uciekły z port, ale polowanie trwa

Wobec takiego obrotu spraw, należy poważnie zrewidować dotychczasową strategię i jak najszybciej doprowadzić lotnisko Hendersona do użytku


16-21 Sierpnia.

Ruch na morzu Bismarcka jest coraz większy. Liczne transporty ciągną przede wszystkim do Nowej Gwinei. W końcu jednak alianci zaczęli odnosić pierwsze większe sukcesy w ich zwalczaniu. W ciągu kilku dni zniszczono wspólnym wysiłkiem lotnictwa i coraz liczniejszych łodzi podwodnych kilka okrętów transportowych a wiele uszkodzono. Podobno mówi się, że z Nowej Brytanii można przejść suchą stopą do Nowej Gwinei po amerykańskich łodziach podwodnych SzczęśliwySiły lotnicze zostały dodatkowo wzmocnione dwiema świeżymi eskadrami bombowców nurkujących Dauntless. Powinny one znacząco usprawnić ataki lotnicze na wrogie okręty.


[Obrazek: 6078x20272792084dd.jpg]
Dauntless na lotnisku w Milne Bay, Nowa Gwinea

Na tym jednak kończą się pomyślne wieści. Ostatnie dni obnażyły fatalną organizację całej operacji. Większości krążowników brakuje lub zaczyna brakować amunicji zwłaszcza do najcięższych- 8 calowych dział. Fatalnie zorganizowano rotację okrętów i uzupełnienia amunicji w efekcie część okrętów została pośpesznie odesłana do portów w chwili gdy japońska flota jest coraz aktywniejsza. Żeby było jeszcze ciekawiej okazało się, że port Noumea, nie jest w stanie przezbroić 8 calowych dział, którymi amerykanie szastali na lewo i prawo podczas bombardowań japońskich wojsk, a najbliższy port, który jest w stanie to przeprowadzić to... Sydney. Prezydent Roosevelt jest wściekły, w dowództwie floty Pacyfiku bez wątpienia polecą głowy ;Podjęto decyzję o wykorzystaniu ostatnich dostępnych rezerw i ściągnięciu do Guadalcanal wszystkich nieużywanych dotąd krążowników. 19 Sierpnia z portu w Noumea wypłynęły krążowniki- Pensacola, Boise i Juneau a z Australii Leander i Achilles, który jednak został przechwycony przez wrogą łódź podwodną zanim zdążył się połączyć z niszczycielami eskorty. Krążownik, w wyniku trafienia torpedą został poważnie uszkodzony i musiał zawrócić do Sydney. 
Tego dnia wywiad dostarczył jeszcze raporty z których wynika, że japońska 17 Armia planuje ataki na Port Moresby i Milne Bay. Nasilony ostrzał artyleryjski australijskich pozycji na szlaku Kokoda zdaje się potwierdzać, że coś się szykuje. Jednocześnie otrzymaliśmy informację, że wcześniejsze meldunki o zatonięciu Yubari okazały się błędne. Krążownik dalej znajduje się w służbie.
20 Sierpnia los znowu był łaskawy dla amerykanów. Japończycy powtórzyli amerykański błąd z 14 Sierpnia ale na większą skalę  Tego dnia patrol Dauntlessów z lotniskowca Saratoga wykrył, ku swojemu zdumieniu cztery japońskie pancerniki z niewielką obstawą na wschód od wysp Salomona. Pancerniki nierozważnie znalazły się w zasięgu lotnictwa wszystkich trzech amerykańskich lotniskowców. Pośpiesznie zorganizowano rajd, który zakończył się zatopieniem pancernika Hiei oraz krążownika Nagara. Ponadto udało się uszkodzić pancernik Kirishima i krążownik Yura.


[Obrazek: 6079x14187900214dd.jpg]
Zmasowany nalot na japońskie pancerniki

21 Sierpnia mógł się kazać najczarniejszym dniem tej operacji. Nad ranem zwiad lotniczy zlokalizował szybko przemieszczającą się grupę trzech krążowników:Takao, Tenryu i Tatsuto w asyście trzech niszczycieli, nalot na tą gupę jednak nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. Dlatego admiralicja pewna siebie, za sprawa pomyślnych wypadków ostatniego dnia i mimo protestów kapitana Bode'a, zdecydowała się zaryzykować i wysłać na przechwycenie krążowniki Chicago, Quincy, Astoria, Vincennes i Hobart, wraz z eskortą sześciu niszczycieli.

[Obrazek: 6082x16954380624dd.jpg]
USS Astoria

Niestety, ziściły się obawy Bode'a i przewaga liczebna nie zrekompensowała małej siły ognia wynikającej z braku amunicji do dział kal. 8 cali. Podczas nocnego starcia potężne 20cm działa japońskich krążowników siały popłoch i zniszczenie, a alianckie statki mimo dzielnej postawy ich załóg, niebyły w stanie nawiązać równorzędnej walki, choć dzięki heroicznym wysiłkom marynarzy udało się w końcu uszkodzić Takao . 

W wyniku starcia alianci stracili dwa niszczyciele, pozostałe zostały ciężko uszkodzone wraz z trzema krążownikami. Straty Japończyków był nieporównywalnie mniejsze:

[Obrazek: 6075x7073640884dd1.jpg]

Grupa została rozbita na dwie części. Astoria, Quincy i Vincennes w stanie krytycznym kierują się do nieukończonej bazy w Tulagi. Pozostałe mniej uszkodzone okręty obrały kierunek na Noumea.
[Obrazek: 6083x14147781244dd.jpg]

22 Sierpnia - Preludium do katastrofy?

Nad ranem do portu Lunga przybiły okręty z jednostkami inżynieryjnymi, personelem wojskowym i lotniczym oraz zaopatrzeniem. Zapowiadał się spokojny dzień. Jednak szybko sielską atmosferę brutalnie przerwały odgłosy syren alarmowych a niebo zaroiło się od japońskich samolotów nadlatujących ze wschodu. Cesarska flota postanowiła wykorzystać fatalną organizację amerykanów i przeprowadzić kontruderzenie na pełną skalę, zadając aliantom decydujący cios.
W uderzeniu wzięły udział przynajmniej dwa lotniskowce(Shokaku i Zuikaku), które w asyście 7 krążowników niezauważone zajęły pozycje na wschód od Tulagi. Od Południa zaatakowały dwie inne grupy, złożone łącznie z 11 krążowników. Dodatkowo część samolotów operowała z bazy w Rabul.

[Obrazek: 6090x3087838234dd8.jpg]


Wśród aliantów zapanował istny chaos, eskadry Wildcatów dwoiły się i troiły aby powstrzymać niezliczone japońskie bombowce, jednak ściana eskortujących je Zer okazała się niezwykle trudną przeszkodą. W wyniku serii starć ciężko uszkodzone zostały lotniskowce Enterprise i Saratoga. 
[Obrazek: 6094x6389160414dd8.jpg]
Obsługa 40mm działka przeciwlotniczego broni się przed japońskim rajdem, Saratoga

[Obrazek: 6091x7469295324dd8.jpg]
Eksplozja na USS Saratoga

Na dno poszły uszkodzone wcześniej krążowniki Astoria i Vincennes. Podczas kontrataków, przeprowadzanych głównie z pokładu jedynego jak dotąd nienaruszonego amerykańskiego lotniskowca Wasp, udało się trafić Zuikaku, który staną w ogniu. Brakuje jednak raportów na temat jego uszkodzeń. Do końca dnia obie strony straciły po ponad 80 samolotów, jednak bilans strat jest zdecydowanie na niekorzyść aliantów. Japonii udało się całkowicie sparaliżować operację aliantów w rejonie Guadalcanal. Sporo część floty Pacyfiku znalazła się w kleszczach. Alianci nie są w stanie nawiązać walki. Wiele okrętów zostało uszkodzonych. W wielu brakuje amunicji, a duża część floty została wysłana wcześniej do Australii celem uzupełnienia amunicji{kolejny mój błąd wynikający z braku znajomości zasad. Po przeczytaniu instrukcji okazało się, że port tych rozmiarów co Noumea bez problemu jest w stanie przezbroić 8 calowe działa i nie trzeba było okrętów wysyłać do Sydney. Potrzebne są do tego po prostu pewne statki obsługujące taki załadunek, które jednak wysłałem razem z transportami zaopatrzenia do Guadalcanal lol}.

[Obrazek: 6092x9975997694dd8.jpg]
Zuikaku manewrujący pod bombami


Statki transportowe przerwały wyładunek i próbują ratować się ucieczką.Podobnie zresztą jak reszta floty. Od tego ile okrętów uda się wydostać z tego kotła, zależą dalsze losy całej operacji. Alianci wciąż dysponują pokaźną siła, wkrótce powinny się też pojawić posiłki, jednak potrzeba czasu na przegrupowanie a nie jest też do końca jasne jakimi siłami dysponują Japończycy. W okolicy mogą się znajdować także zgubione 3 pancerniki

Jednak koniec tego DARa  Udało mi się w prawdzie wycofać większość okrętów i mam czym walczyć ale doszedłem do wniosku, że muszę uważnie przestudiować całą instrukcję a jak już to zrobię to będę wolał od nowa zagrać ;P


RE: Operacja Watchtower (War in the Pacific) AAR - PanPuzio - 08-02-2016

Normalnie naszła mnie ochota na scenariusz south pacific do WitP. Dzieki za natchnienie.

Scenariusz dla aliantów wcale nie jest łatwy. Można sie strasznie naciąć. Z kimś z cmhq grałem i mnie strasznie obił ?


RE: Operacja Watchtower (War in the Pacific) AAR - TheTrooper - 08-02-2016

Proszę bardzo Oczko

Gra jest na prawdę fascynująca ale i przytłaczająca. Po tej jednej grze do dzisiaj do niej nie wróciłem


RE: Operacja Watchtower (War in the Pacific) AAR - Norman - 08-02-2016

Przepraszam, co to jest AAR? jakiś opis z rozgrywki, który później służy jako scenariusz czy jak?


RE: Operacja Watchtower (War in the Pacific) AAR - TheTrooper - 08-02-2016

After Action Report czyli tak raport z gry(czasami używa się jeszcze DAR to chyba during-action report czyli w sumie AAR tylko pisany w trakcie gry). Może być suchy w stylu tura1 to i tamto, tura 2: to i tamto, tura 3: dałem dupy, koniec ;P. A czasami niektórzy go jeszcze ubarwiają, są tacy co piszą na nowo podręczniki do historii w ten sposób albo wielkie opowiadania, które nadawałyby się na książkę Uśmiech


RE: Operacja Watchtower (War in the Pacific) AAR - Norman - 08-02-2016

Zajebista sprawa. Naprawdę, a po Tobie widać, że masz talent Uśmiech Czekamy na książkę Panie Ekspercie Duży uśmiech


RE: Operacja Watchtower (War in the Pacific) AAR - TheTrooper - 08-02-2016

Jeszcze nie widziałeś na prawdę monumentalnych AARów Język


RE: Operacja Watchtower (War in the Pacific) AAR - zahar - 08-02-2016

Oj zacna gra. Parę lat temu trochę grałem. Pół roku gry PBEM i z moim przeciwnikiem zrobiliśmy chyba tylko coś około roku w grze Uśmiech
Była nawet polska społeczność skupiona wokół tego forum: http://psff.pl/viewforum.php?f=57
Z tego co widzę pozostała tylko część, ale jak ktoś chciał by pograć znajdzie tam sporo odpowiedzi.


RE: Operacja Watchtower (War in the Pacific) AAR - PanPuzio - 08-02-2016

Z chęcią bym z kimś zagrał, ale najpierw musze zagrać sam z komputerem, a ostatnio dostałem baty ;-)


RE: Operacja Watchtower (War in the Pacific) AAR - TheTrooper - 08-02-2016

Ja mógłbym po sesji na studiach zagrać, ale musiałbym sobie przypomnieć co i jak bo to już parę lat jak grałem w to. I drugi problem jest taki, że mam pirata, choć ze wszystkimi chyba patchami musialbym sprawdzić. Kilka razy już prawie to kupiłem ale nigdy jednak nie odważyłem się wydać tyle kasy na grę(a jej cena jest astronomiczna, przynajmniej była, może coś się zmieniło ale nie sądzę) w która choć mi sie bardzo podoba to jednak zagrałem w nią tylko raz, przez te wszystkie lata ;P

A jaką masz wersję? Tzn tą starszą czy Admiral's Edition?


RE: Operacja Watchtower (War in the Pacific) AAR - PanPuzio - 08-02-2016

mam demo admirala i gdzies orginał witp. WitP wydała w polste firma nicolasgames, czasem mozna trafić za grosze na allegro.


RE: Operacja Watchtower (War in the Pacific) AAR - zahar - 09-02-2016

(08-02-2016, 23:12)PanPuzio napisał(a): mam demo admirala i gdzies orginał witp. WitP wydała w polste firma nicolasgames, czasem mozna trafić za grosze na allegro.

Ja swojego WitP kupiłem kilka lat temu w empiku za 19 zł  Duży uśmiech


RE: Operacja Watchtower (War in the Pacific) AAR - TheTrooper - 09-02-2016

Bez kitu. WitP w starej wersji na matrixie jest za... 253 zł a Admiral's Edition jest... za 337... o chuj... soryy ale nie wytrzymałem Język Jakbym dorwał za 19 zł to bierem od razu. Jaka jest właściwie istotna różnica między obiema wersjami?


RE: Operacja Watchtower (War in the Pacific) AAR - gro_oby - 11-02-2016

thetrooper bardzo bardzo dużaOczko ilość zmian musisz na forum poczytać matrixa bo za dużo ich do przytoczeniaOczko co do gier fajnie że ktoś w to gra, ja z dasintra gram już grę od połtora roku i mamy obecnie styczeń 1946 i powoli sie zbliżam do tokyo bo połowa wyspy już zajętaOczko


RE: Operacja Watchtower (War in the Pacific) AAR - PanPuzio - 12-02-2016

W sobote odpalam WitP. Myśle że dał bym rade spokojnemu pbem. Ruch na 2-3 dni. Scenariusz South Pacific.


RE: Operacja Watchtower (War in the Pacific) AAR - PanPuzio - 14-02-2016

Z soboty zrobiła się niedziela. Uff spoooro muszę sobie przypomnieć.


RE: Operacja Watchtower (War in the Pacific) AAR - seba200 - 17-02-2016

SUPER to opisałeś - świetny AAR!


RE: Operacja Watchtower (War in the Pacific) AAR - PanPuzio - 27-03-2017

Żeby nowego wątku nie zakładać, wkleje tutaj.

Przeglądając forum matrixa natknąłem się na liste scenariuszy do WITP:AE, w tym mój ulubiony South Pacific z WITP.

http://www.matrixgames.com/forums/tm.asp?m=3088504